Gdy pociąg terkotał dalej, Claire próbowała uspokoić myśli. Nie bądź paranoiczką, powtarzała sobie. Ale uczucie nie ustępowało. Jej dłonie mocniej ścisnęły torbę.
Kiedy usłyszała komunikat o następnym przystanku, podjęła błyskawiczną decyzję. Choć to nie była jej stacja, wysiądzie wcześniej. Coś w jej sercu podpowiadało jej, że tak będzie bezpieczniej.
Szybko zebrała swoje rzeczy, wręcz za szybko, jakby mężczyzna wyczuł jej nagłą pośpiech. Wstała i ruszyła w stronę drzwi. Tuż przed wyjściem instynkt kazał jej się obejrzeć.
Mężczyzna wciąż ją obserwował.
Jej puls przyspieszył, gdy drzwi zamknęły się za nią. Pociąg ruszył, unosząc go w dal. Wypuściła drżący oddech, pełen ulgi i dezorientacji. Co się właśnie stało? Czy wyobrażała sobie niebezpieczeństwo, którego nie było?
Postanowiła poczekać na następny pociąg. Może podróż będzie spokojniejsza, może niepokój minie.
Ale los miał inne plany.
Leave a Comment